Mały łyk historii

Yerba jako napój zaczęła być popularna w połowie XVII wieku. W okolice dorzeczy Parany przywędrowali jezuici, którzy odkryli właściwości ostrokrzewu paragwajskiego. Zamieszkałe tam wówczas plemię Guarani zasmakowało w żuciu liści zielonego krzewu i to właśnie wówczas odkryto jego niesamowite zalety. Okazało się, że skutecznie likwidowało zmęczenie, zmniejszało uczucie głodu oraz sprawiało, że ludzie wykazywali się większą kreatywnością i zdolnością logicznego myślenia. I to właśnie jezuici, zamieniając liście ostrokrzewu na zmielony proszek, zawędrowali do Europy z pomysłem na nowy rodzaj napoju herbacianego. Misjonarze uprawiali plantacje niezwykłego krzewu do 1773 roku, by później, na ponad 100 lat, świat zapomniał o cudownych właściwościach yerba. Pierwszą plantacją po przerwie była ta założona w 1892 roku przez Frederica Neumanna, który zlokalizował ją w Paragwaju. Dobra passa właściwości napoju odnowiła się, dzięki czemu yerba mate szybko stała się napojem uznawanym za symbol narodowości Paragwajczyków, Argentyńczyków, Urugwajczyków i Brazylijczyków.
Warto wspomnieć też o legendarnej historii związanej z mate. Pogłoski mówią o tym, że Boginie Księżyca i Chmury przybyły, by zwiedzić Ziemię. Tam jednak czyhało na nich niebezpieczeństwo – groźny jaguar, chętny do przypuszczenia ataku. Boginie uratował starzec, który został obdarowany rośliną służącą do przygotowania naparu przyjaźni. I tak właśnie na Ziemi pojawiła się yerba mate.